MyMenu1

poniedziałek, 26 września 2016

Niespodzianki w Aviva Premiership


Angielska liga nabiera tempa. W ten weekend kibice byli świadkami kilku ciekawych rezultatów. Po czterech tygodniach już tylko jedna drużyna pozostaje niepokonana i tylko dwa zespoły nie zakosztowały jeszcze smaku zwycięstwa. 


Bristol – Exeter Chiefs 17:41
Czwartą rundę rozpoczęło piątkowe starcie Bristolu z Exeter. Jak na razie beniaminek ma spore problemy z dostosowaniem się do intensywności Premiership. Rugbiści Exeter już po dwóch minutach prowadzili 0:7. Kwadrans później Olly Woodburn zapisał na swoim koncie drugie przyłożenie w meczu i przewaga wzrosła do 0:14. Co prawda gospodarze zdołali odpowiedzieć „piątką” Jordana Williamsa ale losy spotkania zostały rozstrzygnięte jeszcze przed przerwą. Goście prowadzili bowiem 5:24. Po zmianie stron Thomas Waldrom w przeciągu 10 minut zdobył dwa przyłożenia dla przyjezdnych. Miejscowi zdołali nieco zmniejszyć rozmiary porażki jednak zwycięstwo Exeter ani przez chwilę nie zostało zagrożone. Była to czwarta z rzędu przegrana Bristolu - zespół zajmuje obecnie ostatnią pozycję w tabeli. Zawodników i trenerów czeka sporo pracy jeśli nie chcą podzielić losu London Welsh.


Harlequins – Saracens 17:10
Do niespodzianki doszło na Twickenham Stoop gdzie Harlequins zatrzymali niepokonanych do tej pory mistrzów Anglii. Gospodarze zagrali bardzo dobrze w pierwszej połowie. Przyłożenia Tima Vissera i Charliego Walkera oraz celne kopy Tima Swiela wyprowadziły Quins na prowadzenie 17:0. Goście popełniali sporo niewymuszonych błędów i nie mogli znaleźć sposobu na przełamanie defensywy. Po zmianie stron Sarries poprawili grę i zaczęli odrabiać straty. Gospodarze zdołali jednak przetrwać napór przyjezdnych i mimo że mecz kończyli w czternastu, skutecznie obronili korzystny rezultat.


Worcester Warriors – Sale Sharks 34:34
Do bardzo ekscytującego spotkania doszło na Sixways. Początek meczu należał do Sharks, którzy po 20. minutach prowadzili 5:17. Seria karnych popełnionych przez przyjezdnych pozwoliła jednak miejscowej ekipie przejąć inicjatywę. Gospodarze zaczęli wyraźnie dominować i nie tylko odrobili straty, ale wyszli na wyraźne prowadzenie 31:17! Rugbiści Sale pokazali jednak prawdziwy hart ducha i ostatni fragment spotkania należał do nich. Zdołali doprowadzić do remisu 34:34. Oba zespoły zainkasowały po 3 punkty. Ekipa Worcester wciąż nie wygrała meczu ale na swoim koncie ma już dwa remisy.


Gloucester – Newcastle Falcons 13:18
Kolejną niespodziankę sprawił zespół Newcastle. Wyraźnym faworytem była drużyna Gloucester. Stadion Kingsholm znany jest bowiem jako twierdza, w której wygrać jest bardzo trudno. Niewielu kibiców spodziewało się więc zwycięstwa gości. Spotkanie miało wyrównany przebieg. Po 40. minutach na tablicy wyników był remis 10:10. Kluczowym momentem było przyłożenie Alexa Taita w 65. minucie, które zagwarantowało Falcons pierwszą wyjazdową wygraną od 2014 roku. 


Northampton Saints – Wasps 15:20 
Wasps pozostają jedyną niepokonaną ekipą w tym sezonie. Jednym z kluczowych zawodników w ekipie przyjezdnych był Danny Cipriani, który powrócił w szeregi swojego macierzystego klubu i rozegrał setne spotkanie w barwach Wasps. Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy. George North zdobył przyłożenie już w pierwszej minucie meczu. Goście jeszcze przed przerwą odrobili straty. Jimmy Gopperth zapisał na swoim koncie punkty, podwyższenie i karnego. Po zmianie stron, ten sam zawodnik dodał kolejne 3 oczka z podstawki i Wasps prowadzili 5:13. W 74. minucie Saints zmniejszyli stratę do jednego punktu za sprawą przyłożenia Kessella i podwyższeniu Mylera. Goście niemal natychmiast odpowiedzieli akcją za 7 (Josh Bassett i Jimmy Gopperth), co przesądziło o losach spotkania. W ostatniej minucie Stephen Myler trafił karnego zmniejszając stratę do 5 punktów i zapewniając swojej drużynie punkt bonusowy.


Leicester Tigers – Bath 34:14
Pierwszej porażki doznali rugbiści Bath, którzy musieli uznać wyższość rywali z Leicester. Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania. Wyszli na prowadzenie już w 5. minucie i konsekwentnie zamieniali przewagę na punkty. Dobrze dysponowany łącznik ataku Tigers - Owen Williams zdobył aż 17 punktów z podstawki. Wygląda na to, że w tym sezonie zespół Leicester trafił z formą i będzie poważnym zagrożeniem dla przeciwników. W poprzednich latach pierwsze rundy były bowiem dla Tigers niezbyt udane.

Osobom zainteresowanym angielskim rugby przypominam, że wszystkie mecze można obejrzeć na oficjalnej stronie Aviva Premiership http://www.premiershiprugby.com/full-match-video/