MyMenu1

poniedziałek, 13 lipca 2015

Pucharowe szkolenie


W ostatnią sobotę brałem udział w bardzo ciekawym wydarzeniu. Uczestniczyłem w szkoleniu wolontariuszy, którzy będą pomagać przy organizacji Pucharu Świata. Prawie dziesięciogodzinna sesja została zorganizowana w budynku Uniwersytetu Leeds, gdzie zaproszono ponad 200 osób.

Rekrutacja wolontariuszy była bardzo przemyślana i wieloetapowa. Zgłosiło się ponad 20 000 chętnych, z których wybrano 6000. Departament, w którym będę pracował to „Press Operations”. W tej grupie jest tylko ok. 200 osób, natomiast na meczu będzie nas zaledwie 12. Dział, do którego się zgłosiłem zajmuje się ścisłą współpracą z dziennikarzami i fotografami. Do zadań będzie należało m.in. przygotowanie i pomoc w prowadzeniu pomeczowych konferencji prasowych, organizowanie rozmów i wywiadów z zawodnikami i trenerami oraz zapewnienie niezbędnych informacji dziennikarzom i fotografom. Muszę przyznać, że jestem niezmiernie podekscytowany i z niecierpliwością oczekuję meczu Anglia – Urugwaj, przy którym będę pracował. Możliwość zobaczenia Pucharu Świata od wewnątrz i wzięcie w nim udziału, jako jeden z organizatorów na pewno będzie niezapomnianym doświadczeniem. Obcowanie z postaciami takimi jak np. Chris Robshaw czy Stuart Lancaster to marzenie wielu kibiców, dlatego postaram się jak najlepiej wykorzystać tę szansę.

Proces rekrutacji wolontariuszy nazywanych „The Pack”, o którym wspomniałem wcześniej, nieprzypadkowo był dość restrykcyjny. Wybrano osoby, które kochają rugby i mają odpowiednie predyspozycje do stworzenia unikalnego święta rugby. Szczególnie widoczne było to podczas szkolenia. Ludzie, którzy widzieli się po raz pierwszy w życiu, natychmiast znaleźli wspólny język. Jeszcze nigdy nie nawiązałem tylu kontaktów z pasjonatami owalnej piłki w tak krótkim czasie. Każdy mógł opowiadać o rugby godzinami i z każdego emanował wielki entuzjazm. Wymienię tylko kilka przykładów osób, z którymi zdążyłem się zaprzyjaźnić podczas szkolenia. Poznałem m. in. byłego profesjonalnego zawodnika rugby league (rugby 13), arbitra, który jak się później okazało sędziował jeden z meczów, w którym grałem, czy zawodniczkę żeńskiej drużyny grającej w sąsiednim hrabstwie. 

Największe wrażenie zrobił na mnie fakt, że wszyscy wolontariusze pochodzący z różnych środowisk, wierzyli w ten sam system wartości. Każdy z nas jednym tchem wymieniał cechy, które wyróżniają rugby spośród innych sportów. Przykłady tego jak nasza dyscyplina buduje charakter, kreuje więzi, uczy szacunku do rywala mogliśmy przytaczać bez końca. 

Etos rugbisty jest bardzo aktualny w Anglii. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że ludzie, którzy się z nim utożsamiają są zaangażowani w organizację Pucharu Świata, gdzie postarają się zapewnić niezapomniane wrażenia kibicom z całego świata. Praca w takim gronie to przywilej i wyróżnienie, które na długo pozostanie w pamięci.