MyMenu1

niedziela, 11 maja 2014

Znamy półfinalistów Aviva Premiership


Zasadnicza część sezonu Aviva Premiership dobiegła końca. Do fazy play-off awansowały zespoły Saracens, Northampton Saints, Leicester Tigers i Harlequins. Mecze 22. rundy przyniosły kilka ciekawych rozstrzygnięć. Najbardziej ekscytujący był pojedynek Harlequins z Bath, jego stawką było miejsce w półfinałach, ale na innych boiskach również doszło do interesujących spotkań. Poniżej przedstawiam krótki opis każdego z meczów.


Leicester Tigers – Saracens 31:27
Saracens przystępowali do meczu wiedząc, że niezależnie od wyniku zakończą rundę zasadniczą na pierwszym miejscu. Nic więc dziwnego, że trener Marc McCall zdecydował się oszczędzić kilku kluczowych zawodników. Dosyć eksperymentalny skład przyjezdnych radził sobie całkiem nieźle, szczególnie w pierwszej połowie. Goście objęli prowadzenie już w pierwszej minucie i utrzymywali je aż do 39. minuty. Karna piątka, którą wywalczyli rugbiści Leicester tuż przed zmianą stron sprawiła, że gospodarze nabrali wiatru w żagle i po okresie dobrej gry prowadzili 31:15. Goście zdołali co prawda zmniejszyć rozmiary porażki, ale zwycięstwo Tigers pozostało niezagrożone.


London Irish – Sale Sharks 22:20
Rezultat meczu na Madejski Stadium nie miał wpływu na pozycje drużyn w tabeli. Sale Sharks, po bardzo udanym sezonie, zapewnili sobie szóstą lokatę i występ w European Rugby Champions Cup (następca Heineken Cup). London Irish uplasowali się na dziesiątej pozycji. Mimo tego spotkanie było emocjonujące. W obu zespołach występowali zawodnicy, którzy zapowiedzieli zmianę barw klubowych i pragnęli pożegnać swoje ekipy zwyciężając. Przez prawie 60 minut na prowadzeniu byli goście i wyglądało na to, że zdołają oni podtrzymać dobrą passę wyjazdowych zwycięstw. Rugbiści London Irish zdołali jednak skutecznie powrócić do gry, a kluczowe punkty, które zdobył skrzydłowy Andy Fenby, zapewniły im wygraną.


Harlequins – Bath 19:16
Mecz na Twickenham Stoop można uznać za ćwierćfinał Aviva Premiership. Harlequins potrzebowali zwycięstwa aby przejść do kolejnej fazy, ekipie Bath wystarczał remis lub przegrana z dwoma bonusami. Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gospodarzy. Przyłożenie zdobył najlepszy zawodnik Six Nations – Mike Brown. Niedługo po tym goście zniwelowali stratę – akcję za siedem punktów zaliczył George Ford i w 23. minucie był remis 7:7. W dalszej części meczu punkty zdobywali już tylko kopacze, a wynik kontaktowy utrzymywał się do końca spotkania. Ostatecznie Quins okazali się skuteczniejsi i zaliczyli swoje piąte z rzędu zwycięstwo. Ekipie Bath pozostaje niedosyt, zwłaszcza że był to jej najlepszy sezon od wielu lat.


Newcastle Falcons – Exeter Chiefs 13:23
Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy. Dwa celne karne dały im prowadzenie 6:0. Ich radość nie trwała jednak długo. Exeter Chiefs z każdą minutą grali lepiej i wkrótce kontrolowali przebieg gry. Na przerwę schodzili prowadząc 6:15, a po zmianie stron zwiększyli przewagę do 17 punktów. Końcówka meczu obfitowała w dużą ilość niewymuszonych błędów i widowisko stało się nieco mniej atrakcyjne. Ostatnie słowo należało do miejscowych, którzy zdołali przyłożyć piłkę na polu punktowym rywali i zmniejszyć rozmiary porażki.


Northampton Saints – London Wasps 74:13
Do prawdziwego pogromu doszło na Franklin's Gardens, gdzie rugbiści Northampton bezlitośnie rozbili London Wasps. Pierwszy kwadrans meczu nie wskazywał na taki obrót rzeczy. Przyjezdni byli na prowadzeniu 0:13 i zanosiło się na wyrównane spotkanie. Saints złapali jednak odpowiedni rytm i wkrótce odebrali zawodnikom Wasps wszelkie złudzenia. Gospodarze zdobyli aż 11 przyłożeń! Tak wysokie zwycięstwo na pewno pozytywnie wpłynie na morale ekipy przed trudnym półfinałem z Leicester Tigers.


Worcester Warriors – Gloucester 28:27
Szeregi Aviva Premiership opuszcza zespół Worcester. Humory kibiców na Sixways choć trochę poprawiło jednak zwycięstwo, jakie ich drużyna odniosła nad Gloucester. Była to druga wygrana w tym sezonie. Początek meczu należał do gości, którzy w 24. minucie prowadzili 3:17. Gospodarze grali jednak bardzo ambitnie i jeszcze przed przerwą zmniejszyli stratę do dwóch punktów. Po zmianie stron mecz stał się jeszcze bardziej ekscytujący. Prowadzenie zmieniało się aż pięciokrotnie. Zespół Gloucester w ostatniej minucie miał szansę odebrać zwycięstwo z rąk Warriors, ale karny wykonywany przez Burnsa okazał się niecelny.

Półfinały Aviva Premiership zaplanowano na piątek i sobotę (16–17 maja), a finał odbędzie się 31 maja na Twickenham. Jak wspomniałem wcześniej z ligi spada Worcester Warriors, a o awans do elity walczą Bristol, Rotherham Titans, Leeds Carnegie i London Welsh.