MyMenu1

wtorek, 1 kwietnia 2014

Pierwsze zwycięstwo Worcester Warriors


Do końca sezonu zasadniczego Aviva Premiership pozostały już tylko cztery rundy. Kibice nie mogą jednak narzekać na brak emocji. Angielska liga jest w tym sezonie bardzo ciekawa. W 18. kolejce doszło do kilku niespodzianek. Jedną z nich było pierwsze zwycięstwo rugbistów Worcester Warriors. Ostatnia ekipa w tabeli zmniejszyła stratę do Newcastle Falcons i zachowała szanse na pozostanie wśród elity. Poniżej krótkie podsumowanie każdego z meczów.

Bath – Sale Sharks 11:12
Mimo że faworytem meczu byli gospodarze, to przyjezdni okazali się lepsi. Sale Sharks zwyciężyli swój piąty z sześciu ostatnich meczów wyjazdowych. Wszystkie punkty dla gości zdobył rewelacyjny Danny Cipriani. Ekipa Steve'a Diamonda jest w bardzo wysokiej formie (przed tygodniem pokonała Northampton Saints) i stoi przed szansą na awans do fazy play-off. Mecz był bardzo wyrównany, obie strony zaprezentowały twardą obronę. Rugbistom z Manchesteru sprzyjało szczęście, bowiem gospodarze mieli niejedną okazję, by odebrać im zwycięstwo w ostatnich minutach. Najpierw podwyższenie George’a Forda okazało się minimalnie niecelne, później zawodnicy Bath dwukrotnie próbowali zdobyć punkty z dropgola. Pierwszy kop został nakryty, a po drugim piłka poszybowała obok bramki.

Exeter Chiefs – Gloucester 13:14
Dramatyczny przebieg miało spotkanie na Sandy Park. W 46. minucie goście prowadzili 8:14. Taki wynik utrzymał się aż do 80. minuty. Pod koniec meczu dwóch zawodników formacji młyna ekipy Gloucester zostało ukaranych żółtymi kartkami, a gospodarze zdołali wykorzystać tę przewagę w ostatnich sekundach. Podczas gdy gra toczyła się do „martwej piłki” Don Armand zdołał przedostać się na pole punktowe rywali i zdobyć przyłożenie. Gareth Steenson stanął przed próbą podwyższenia i odebrania zwycięstwa przyjezdnym jednak jego kop okazał się niecelny. Co ciekawe, rok temu mecz tych samych ekip miał bardzo podobny finał, ale wtedy gospodarze trafili i zwyciężyli 40:39. 

Harlequins – London Irish 23:9
Do składu Harlequins powrócili reprezentanci Anglii: Mike Brown, Chris Robshaw i Danny Care, którzy nie grali tydzień temu. Mimo wzmocnienia gospodarze musieli się sporo natrudzić, aby zwyciężyć na Twickenham Stoop. Do przerwy wygrywali zaledwie 10:9 i dopiero przyłożenia w ostatnich 10 minutach przypieczętowały sukces. Quins nie zdołali jednak zdobyć punktu bonusowego i ich awans do fazy play-off stoi pod dużym znakiem zapytania, zwłaszcza po zaskakującym sukcesie Sale na Recreation Ground.

London Wasps – Saracens 20:32
Niedawno pisałem o innowacyjnych rozwiązaniach Saracens. Tym razem drużyna spędziła trzy dni w Nowym Jorku, gdzie zawodnicy mogli nieco odetchnąć, zapominając o ciążącej na nich presji. Przed meczem odbył się tylko jeden trening, ale jak się okazało, ta nietypowa strategia była skuteczna. Saracens bez większych problemów zwyciężyli w wyjazdowym meczu London Wasps. Zdobyli przy tym cztery przyłożenia i powiększyli przewagę nad wiceliderem tabeli do siedmiu punktów. Na szczególne wyróżnienie zasłużył młynarz gości Jamie George, który przykładał piłkę na polu punktowym rywali dwukrotnie.

Northampton Saints – Leicester Tigers 16:22
Rugbiści Leicester Tigers zdążyli już przyzwyczaić kibiców do faktu, że im bliżej końca sezonu tym ich gra staje się lepsza. Jak zawsze derby regionu East Midlands dostarczyły sporo emocji. Niemal przez całe spotkanie utrzymywał się wynik kontaktowy, a Tigers kończyli mecz w trzynastu, ponieważ dwóch zawodników zostało odesłanych na ławkę kar. Mecz był pojedynkiem kadrowych centrów Manu Tuilagiego i Luthera Burrella. Obaj zawodnicy byli mocnym punktem swoich drużyn. Tigers zwiększyli serię zwycięstw nad Saints do dziesięciu spotkań.

Newcastle Falcons – Worcester Warriors 12:17
Rugbiści Worcester wreszcie przełamali ciążące nad nimi fatum. Po 22 z rzędu porażkach, w końcu mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Od ostatniej wyjazdowej wygranej Warriors w lidze minęły już ponad dwa lata. Mecz był bardzo wyrównany, jeszcze w 70. minucie tablica wyników pokazywała remis. Kluczowym dla zwycięstwa okazało się przyłożenie, które zdobył skrzydłowy Josh Drauniniu. Strata Worcester do Newcastle wynosi teraz dziewięć punktów. Warriors potrzebują więc jeszcze co najmniej dwóch zwycięstw, aby uchronić się przed spadkiem.