MyMenu1

wtorek, 11 lutego 2014

Saracens zatrzymani! Saints nowym liderem Aviva Premiership!


W okresie trwania Six Nations angielska liga staje się jeszcze mniej przewidywalna niż zwykle. Najlepsze drużyny muszą radzić sobie bez zawodników powołanych do reprezentacji, a ekipy ze środka i dołu tabeli stają przed szansą na zdobycie cennych „skalpów” na silniejszych rywalach. Trzynasta runda Aviva Premiership potwierdziła tę regułę. Aż trzy mecze zakończyły się jednopunktową wygraną. Do największej niespodzianki doszło na Allianz Park, gdzie Saracens przegrali z London Irish. Nowym liderem został zespół Northampton Saints. Poniżej krótkie podsumowanie każdego z meczów.


Worcester Warriors – Leicester Tigers 22:23
Drużyna Worcester była o włos od sprawienia niespodzianki. Ostatnia ekipa w tabeli, która przegrała wszystkie mecze w tym sezonie, jeszcze na 10 minut przed końcem spotkania prowadziła z aktualnym mistrzem Anglii. Ostatecznie zwycięstwa nie udało się dowieźć do końca. Tigers wyszli z meczu obronną ręką dzięki dwóm przyłożeniom, które w pierwszej połowie zdobył Niki Goneva oraz celnym kopom Toby’ego Flooda. Mimo wszystko duże słowa uznania należą się gospodarzom, którzy pokazali prawdziwy charakter i wolę walki. Goście dominowali w młynach zwartych, ale w pozostałych elementach gry miejscowi radzili sobie bardzo dobrze. Niedawno klub z Worcester ogłosił, że ich szeregi wzmocni niezwykle doświadczony zawodnik Ryan Lamb, być może Warriors zdołają więc uchronić się przed spadkiem. Aktualnie tracą 10 punktów do Newcastle Falcons.

Sale Sharks – Gloucester 24:19
Rugbiści Sale zanotowali zwycięstwo z bonusem i awansowali na szóstą pozycję w tabeli. Mecz na AJ Bell Stadium rozpoczął się po myśli gości. Martyn Thomas zdobył przyłożenie już w pierwszej minucie. Gospodarze szybko otrząsnęli się z szoku. Rob Miller dwukrotnie wykończył skuteczny atak Sharks i przyłożył piłkę na polu punktowym rywali, dając prowadzenie swojemu zespołowi. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy żółtą kartkę dostał Sila Puafisi. Gospodarze wykorzystali przewagę i zdobyli punkty po maulu autowym. Po zmianie stron goście jeszcze bardziej ułatwili zadanie gospodarzom – James Hudson został odesłany z boiska na 10 minut. Młynarze Sale kolejny raz związali maula i zdobyli czwarte przyłożenie. Gloucester zdołali nieco zmniejszyć rozmiary porażki i wywieźć punkt bonusowy, jednak zwycięstwo Sharks nie było zagrożone.

Saracens – London Irish 13:22
Ekipa London Irish była autorem największej niespodzianki w tym sezonie. Nie tylko pokonała Saracens na ich własnym obiekcie, ale także udaremniła im zdobycie punktu bonusowego. Trzy przyłożenia w pierwszej połowie oraz celne kopy na bramkę zapewniły przyjezdnym przewagę 8:22. Po zmianie stron Irish skutecznie bronili prowadzenia. Gospodarze zdołali odpowiedzieć zaledwie jedną późną „piątką”, która nie mogło już odmienić losu meczu. Cała drużyna London Irish zagrała bardzo dobrze. Zawodnicy pokazali charakter i wielką ambicję. Mimo gry w osłabieniu przez 20 minut, ich wola walki nie osłabła. Szczególnie ciekawe były punkty zdobyte przez kapitana zespołu – George’a Skivingtona. Piłka została podkopnięta po ziemi aż pięć razy zanim znalazła się na polu punktowym. Takiej akcji i panowania nad piłką nie powstydziliby się najlepsi piłkarze. 


Bath – Newcastle Falcons 24:6
Zespół Bath wystąpił bez kilku podstawowych zawodników, którzy grali w Six Nations, ale zmiennicy godnie zastąpili nieobecnych. Mecz odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych, co wyraźnie wpłynęło na grę obu ekip. Kreowanie punktowych akcji przychodziło z trudem i pierwsza połowa zakończyła się remisem 3:3. Po zmianie stron gospodarze zdobyli przyłożenia w 48. i 52. minucie, co praktycznie przesądziło o losach meczu. Miejscowi poczynali sobie coraz śmielej, próbując sięgnąć po wygraną z bonusem. Do realizacji celu zabrakło jednak jednego przyłożenia.

Exeter Chiefs – Northampton Saints 16:17
Mecz na Sandy Park miał dramatyczny przebieg. W pierwszej połowie Gareth Steenson kopnął trzy karne dla Exeter. Goście odpowiedzieli przyłożeniami Jamesa Wilsona i Samu Manoa i schodzili na przerwę, prowadząc jednym punktem. Po zmianie stron pięć punktów zaliczył Dave Lewis, a Steenson dołożył dwa oczka z podwyższenia. Chiefs wygrywali 16:10. Taki wynik utrzymywał się aż do 77. minuty. Miejscowi kibice zaczynali już świętować zwycięstwo, ale Saints nie zamierzali się poddawać. Wielofazowa akcja zakończyła się przyłożeniem George’a Pisi. Stephen Myler trafił podwyższenie i odebrał zwycięstwo ambitnej ekipie Exeter. Wygrana – w połączeniu z „wpadką” Saracens – sprawiła, że zespół Northampton Saints jest nowym liderem.

Harlequins – London Wasps 11:10
Podobnie dramatyczny przebieg miało spotkanie na Twickenham Stoop. Przez większą część meczu przeważali London Wasps. Przyjezdni kreowali niebezpieczne sytuacje w ataku, spychając gospodarzy do defensywy. Młynarze gości stwarzali zagrożenie w grze maulem oraz zyskali przewagę w stałych fragmentach gry. Po jednym z młynów zwartych ich wysiłki zostały nagrodzone karną piątką. Joe Carlisle dołożył podwyższenie i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:10. Po zmianie stron punktowali już tylko zawodnicy Quins. W 50. minucie Ben Botica trafił karnego, a w 77. Sam Smith zdobył przyłożenie, zapewniając zwycięstwo swojemu zespołowi.