MyMenu1

niedziela, 23 lutego 2014

Anglia zwycięża w thrillerze na Twickenham


Anglia odniosła niezwykle cenne zwycięstwo na Twickenham. Podopieczni Stuarta Lancastera pokonali reprezentację Irlandii 13:10 i nadal liczą się w wyścigu po mistrzowską koronę.

Mecze pomiędzy Anglią i Irlandią toczą się od 1875 roku, a sobotnie spotkanie było 128 pojedynkiem tych reprezentacji. Jak zwykle obie ekipy wyszły na boisko niezwykle zmotywowane, dostarczając kibicom sporo emocji. 

Goście wystawili bardzo doświadczony skład. Pierwsza XV miała na koncie aż 724 mecze, aż o 423 więcej od przeciwników! Na pozycji środkowego ataku wystąpił Brian O’Driscoll, który rozegrał swój 139 mecz w reprezentacji, wyrównując rekord George’a Gregana! 

Młoda ekipa gospodarzy nie zlękła się rywali i postawiła bardzo wymagające warunki. Prym wiódł Mike Brown, który kolejny raz został wybrany najlepszym zawodnikiem, ale cały angielski zespół zagrał bardzo dobrze i zasłużył na słowa uznania. Obie drużyny zaprezentowały fantastyczną obronę. Mecz od pierwszych minut był twardą walką, obfitującą w mocne, brutalne starcia. Rugbiści Czerwonej Róży byli bliscy zdobycia punktów na początku pierwszej połowy, ale powtórka TMO pokazała, że piłka została wytrącona z rąk Jonnego Maya i przyłożenie nie zostało uznane. Mimo niebezpiecznych ataków, żadnej ze stron nie udało się sforsować agresywnej obrony rywali. Jedyne punkty zdobył Owen Farrell z karnego. Po 40 minutach było 3:0.

Druga część meczu rozpoczęła się od mocnego startu Irlandii. Najpierw dosyć proste przyłożenie zdobył Rob Karney, później Jonathan Sexton przeniósł grę głęboko na połowę rywali i goście zaczęli wyraźnie dominować. Ich wysiłki zostały nagrodzone karnym. W 49. minucie było 3:10. Gospodarze złapali jednak drugi oddech i otrząsnęli się z szoku. Owen Farrell zredukował stratę do czterech oczek trafiając karnego. W 56. minucie Danny Care zdobył punkty po pięknej akcji zapoczątkowanej przez Chrisa Robshawa i widowiskowym rajdzie Mike’a Browna. Gospodarze wygrywali 13:10 i taki wynik utrzymał się do końca spotkania. Pomimo ambitnych ataków, podopieczni Joe Schmidta nie zdołali odwrócić losów meczu. Anglicy wytrzymali napór i wywalczyli zwycięstwo z bardzo wymagającym rywalem. 

Obie ekipy nadal mają szanse na zwycięstwo w turnieju. W następnej rundzie Irlandia podejmie Włochów, a Anglia obrońców tytułu – Walię.