MyMenu1

niedziela, 9 lutego 2014

Anglia wygrywa Calcutta Cup


Anglia pewnie pokonała Szkocję na Murrayfield 20:0. Wysokie zwycięstwo oznacza, że podopieczni Stuarta Lancastera nadal liczą się w wyścigu po mistrzowską koronę. Podobnie jak tydzień temu przyłożenia zdobywali Luther Burrell i Mike Brown. Danny Care trafił dropgola, a pozostałe punkty dołożył z podstawki Owen Farrell. 

Mecz nie należał do najpiękniejszych. Fatalny stan murawy w Edynburgu dawał się we znaki zawodnikom obu ekip. Ostatecznie jednak, to przyjezdni lepiej poradzili sobie w trudnych warunkach. Trener gospodarzy – Scott Johnson – dokonał trzech zmian w składzie sprzed tygodnia. Tommy Seymour zastąpił Seana Maitlanda, Matt Scott Duncana Taylora, a debiutant Chris Fusaro wystąpił zamiast kapitana zespołu – Kelly’ego Browna. Te nieco kontrowersyjne roszady nie przyniosły jednak zamierzonych rezultatów. Szkocja nie zdobyła żadnego punktu. Ostatni raz bezpunktowa porażka w Calcutta Cup była udziałem Szkotów w 1978 roku! Stuart Lancaster zdecydował się dać drugą szansę swoim graczom i wystawił tę samą piętnastkę, co w meczu z Francją.


W ekipie Anglii kolejny raz dobrze zagrał Danny Care, który ponownie zapisał na swoim koncie dropgola. W trzeciej linii prym wiódł fantastyczny Billy Vunipola. Dobrą formę sprzed tygodnia, także tym razem potwierdzili nowi gracze ataku – Mike Brown i Luther Burrell. Obaj zawodnicy stawiają dopiero pierwsze kroki na arenie międzynarodowej, ale zbierają bardzo pozytywne i w pełni zasłużone recenzje za swoje wysiłki. 

Anglia zagrała mądrze, dostosowując taktykę do panujących warunków. Skuteczna obrona oraz dobrze wykonywane stałe fragmenty gry stanowiły platformę do ataków. Goście kontrolowali zawody niemal od samego początku, nie pozostawiając wątpliwości kto jest lepszy. Jeśli chodzi o Szkocję, to trudno dopatrzeć się zbyt wielu pozytywnych elementów w jej grze. Gospodarze przegrali pięć autów, zrobili 16 karnych i mieli aż 27 nieskutecznych szarż! Przy takich statystykach bardzo trudno wygrać mecz, zwłaszcza na światowym poziomie. Porażka mogła być jeszcze bardziej dotkliwa, gdyby Owen Farrell celniej egzekwował kopy na bramkę i gdyby goście skuteczniej wykańczali niebezpieczne ataki.

Na tablicy wyników, pierwszy zapisał się Danny Care, trafiając dropa w 5. minucie. Po kwadransie gry piłkę na polu punktowym przeciwnika przyłożył Burrell. Farrell dodał dwa punkty z podstawki i było 0:10. W 28. minucie Farrell trafił karnego. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:13. 11 minut po starcie drugiej połowy Alex Dunbar został ukarany żółtą kartką. Goście wykorzystali okres gry w przewadze. Po kilku próbach, na pole punktowe przebił się Brown. Farrell celnie podwyższył i w 59. minucie było 0:20. Taki wynik utrzymał się do końca meczu.

W następnej rundzie Szkocja zagra na wyjeździe z Włochami, a Anglia podejmie niepokonaną do tej pory Irlandię.


Szkocja – Anglia 0:20 (0:13)

Punkty dla Anglii: Owen Farrel (2p, 1k), Mike Brown 5 (P), Luther Burrell 5 (P), Danny Care 3 (1dp)

Szkocja: 1. Ryan Grant (42' 17. Alasdair Dickinson), 2. Ross Ford (42' 16. Scott Lawson), 3. Moray Low (69' 18. Geoff Gross), 4. Tim Swinson, 5. Jim Hamilton (69' 19. Jonny Gray), 6. Ryan Wilson, 7. Chris Fusaro, 8. David Denton (52' 20. Johnnie Beattie), 9. Greig Laidlaw (kpt) (64' 21. Chris Cusiter), 10. Duncan Weir, 11. Sean Lamont, 12. Matt Scott (72' 22. Duncan Taylor), 13. Alex Dunbar, 14. Tommy Seymour (64' 23. Max Evans), 15. Stuart Hogg.

Anglia: 1. Joe Marler (64' 17. Mako Vunipola), 2. Dylan Hartley (69' 16. Tom Youngs), 3. Dan Cole (75' 18. Henry Thomas), 4. Joe Launchbury (62' 19. Dave Attwood), 5. Courtney Lawes, 6. Tom Wood, 7. Chris Robshaw (kpt), 8. Billy Vunipola (69' 20. Ben Morgan), 9. Danny Care (73' 21. Lee Dickson), 10. Owen Farrell, 11. Jonny May (70' 23. Alex Goode), 12. Billy Twelvetrees, 13. Luther Burrell (73' 22. Brad Barritt), 14. Jack Nowell, 15. Mike Brown.