MyMenu1

środa, 25 września 2013

Dwa lata do Pucharu Świata


Do najważniejszej rugbowej imprezy pozostały już tylko dwa lata. Przygotowania do Pucharu Świata, który odbędzie się w Anglii w 2015 roku, idą pełną parą. W ostatnim tygodniu miało miejsce wiele ciekawych akcji, które zorganizowano w celu promocji turnieju.

Doszło do przekazania piłek przez premierów Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii. John Key ofiarował piłkę z podpisami zawodników zwycięskiej drużyny z 2011 roku. David Cameron zrewanżował się specjalnie zaprojektowanym Gilbertem z logo „dwa lata do Pucharu”.


Lawrence Dallaglio przeprowadził trening z grupą młodzieży podczas akcji „Posts in the Park”, czyli programu, który ma na celu propagowanie naszej dyscypliny. 

Po sukcesie Igrzysk Olimpijskich w Londynie oczekiwania dotyczące Pucharu Świata są bardzo wysokie. Jak na razie wszystko przebiega zgodnie z planem, a jedynym niepowodzeniem była strata Old Trafford. Warto zauważyć, że Anglicy kładą duży nacisk na rozwój rugby na poziomie amatorskim. Celem jest dotarcie do jak największej ilości osób, które na co dzień nie są związane z rugby i zainteresowanie ich, aby RWC stał się świętem całego narodu, podobnie jak miało to miejsce w przypadku ostatnich Igrzysk. Oprócz inwestycji w rozwój lokalnych klubów, rugby jest coraz bardziej widoczne na billboardach i w reklamach. Dużą popularnością cieszy się touch rugby (czyli bliski odpowiednik polskiej paryżanki). Z miesiąca na miesiąc coraz więcej ludzi ma szansę zetknąć się z jakąś odmianą rugby i zarazić pasją do owalnej piłki.



Dwa lata do turnieju to dobry czas, aby pomyśleć o tym, co zrobić aby wziąć udział w największym rugbowym święcie na świecie. Ci, którzy mieli możliwość znaleźć się na trybunach podczas poprzednich edycji, z pewnością zgodzą się, że atmosfera jest niezapomniana. Bilety trafią do sprzedaży na początku przyszłego roku. Najtańsze będą kosztować zaledwie siedem funtów. Dodatkowo można zgłosić się jako wolontariusz do pomocy przy organizacji turnieju. Pierwszym krokiem jest zarejestrowanie się w programie „Front Row”. Myślę, że Puchar w 2015 roku jest najlepszą szansą dla polskich miłośników rugby, aby obserwować zmagania nie tylko przed telewizorem, ale również bezpośrednio z trybun. Lot z Polski trwa zaledwie 2–3h, a ceny nie powinny stanowić dużej przeszkody. Wielu z nas ma znajomych lub rodzinę w Wielkiej Brytanii, co również może ułatwić sprawę. Wszystkich, którzy wahają się czy jechać, gorąco zachęcam! Pamiętajcie, że do Japonii będzie znacznie trudniej się wybrać. 

Poniżej przedstawiam garść statystyk, które pomogą uzmysłowić skalę przygotowań.
RWC potrzebuje 1400 piłek, 200 podstawek, 100 rowerków stacjonarnych, 200 worków do szarży, 20 opornic. Spodziewany jest przyjazd 920 zawodników i członków drużyn. Ponad 60 sędziów i członków komisji dyscyplinarnych, 2000 dziennikarzy i fotografów. 20 drużyn zajmie 740 pokojów w hotelach. Ekipom będzie towarzyszyć 1100 osób personelu. Przygotowanych zostanie 151 000 posiłków. Do obsługi turnieju potrzeba 11 km światłowodu i 42 km miedzianych kabli do przesyłu danych. RWC obejrzy przed telewizorami cztery miliardy osób w 207 krajach. Szacuje się, że Wielką Brytanię odwiedzi 400 000 fanów, a potencjalny wpływ do gospodarki wyniesie ok. dwóch miliardów funtów.

Jak widać impreza szykuje się okazale i grzechem byłoby nie wziąć w niej udziału. Do zobaczenia na stadionach!