MyMenu1

sobota, 1 grudnia 2012

Sensacja w Londynie! Nowa Zelandia zatrzymana.

Zakończyły się jesienne testmecze. Dwa ostatnie spotkania, podobnie jak cała seria, były bardzo interesujące. Starcie Walii z Australią nie należało może do najbardziej porywających, jednak nie zabrakło w nim dramatyzmu. Aż do ostatniej minuty obie drużyny zdobywały punkty jedynie z kopów. Wyglądało na to, że Walijczycy przerwą złą passę i będą tryumfować, jednak skuteczny australijski kontratak w 80. minucie zakończony przyłożeniem Kurtleya Beale'a zmienił losy meczu i odebrał gospodarzom zwycięstwo (Walia - Australia 12:14). Porażka Walii oznacza, że drużyna znalazła się poza pierwszą ósemką rankingu IRB i w Pucharze Świata spotka się w grupie z dwoma teoretycznie lepszymi drużynami.

Do olbrzymiej niespodzianki doszło na Twickenham, gdzie Anglia pewnie pokonała najlepszą drużynę na świecie - Nową Zelandię. Gospodarze grali z dużą determinacją i wyraźnie dominowali na boisku. Anglia schodziła na przerwę prowadząc 12:0. Po zmianie stron angielscy rugbiści kontynuowali skuteczną grę i ostatecznie zwyciężyli 38:21. Spustoszenie w szeregach All Blacks siał Manu Tuilagi, który został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu (zaliczył dwie asysty i wspaniałe przyłożenie po przechwycie). Nowa Zelandia miała gorszy dzień i wyraźnie nie była w stanie zagrać na poziomie, do którego przyzwyczaiła kibiców. Być może wynikało to z problemów zdrowotnych - kilka dni przed meczem niemal cała ekipa skarżyła się na poważne problemy żołądkowe…

Mimo wszystko, wielkie gratulacje i słowa uznania należą się gospodarzom, którzy zatrzymali niepokonanych od 20 spotkań All Blacks. Ostatni raz Anglia pokonała Nową Zelandię 10 lat temu! Nigdy nie udało im się wygrać tak dużą różnicą punktów jak teraz. Gratulacje!