MyMenu1

niedziela, 16 grudnia 2012

Heineken Cup - sytuacja po czterech rundach

Cztery rundy Heineken Cup za nami. Ostatnie dwa weekendy były bardzo ciekawe. Kluby grały mecz i rewanż. Sytuacja w tabelach zaczęła się klarować. Wiemy już, które drużyny mogą być pewne awansu, które straciły szanse na dalszy progres w turnieju, a które będą „walczyć o wszystko” w następnych dwóch rundach.

W grupie pierwszej przewodzi ekipa Saracens z dorobkiem 14 punktów i trzema zwycięstwami na koncie. Tyle samo wygranych ma Racing Metro, tuż za nimi znajduje się zespół Munster, który teoretycznie nadal ma szanse na awans. Stawkę, z zerowym dorobkiem punktowym zamykają Szkoci z Edynburga.

W grupie drugiej prowadzą Anglicy z Leicester Tigers (14 punktów), wyprzedzając Francuzów z Toulouse (13 punktów). Trzecie miejsce zajmuje Ospreys (9 punktów). Benetton Treviso, wciąż  bez zwycięstwa, pozostaje na ostatniej pozycji.

Grupa trzecia to kolejny angielski lider. Drużyna Harlequins z kompletem zwycięstw i 19 punktami na koncie może być praktycznie pewna awansu do ćwierćfinałów. 10 punktów mniej mają Francuzi z Biarritz, tuż za nimi jest irlandzki Connacht. Włosi z Zebre, póki co płacą frycowe - zajmują ostatnie miejsce i nie zdołali wykraść rywalom nawet jednego punktu.

W grupie czwartej liderem jest jeden z faworytów do zwycięstwa w turnieju - Ulster, ale szanse na awans zachowały również drużyny Castres i Northampton Saints. Ekipa Glasgow Warriors, mimo ambitnej gry i dwóch punktów bonusowych, uplasowała się na ostatniej pozycji.

Kolejny faworyt przewodzi grupie piątej - Clermont Auvergne z kompletem zwycięstw i 18 punktami wyprzedza aktualnych mistrzów z Leinster (10 punktów). Miejsce trzecie zajmuje Exeter Chiefs, a czwarte Lllanelli Scarlets.

Grupę szóstą zdominowali Francuzi. 18 punktów i cztery zwycięstwa ma Toulon. Na drugiej pozycji znajduje się Montpellier, na trzeciej Sale Sharks, a na czwartej Cardiff Blues.

Jak co roku, turniej stoi na wysokim poziomie, a intensywność niektórych meczów jest porównywalna ze spotkaniami rangi międzynarodowej. Jak na razie wygląda na to, że batalia o najwyższe laury toczyć się będzie pomiędzy Francuzami a Anglikami. Nieco słabiej  niż zazwyczaj spisują się Irlandczycy, którzy poza ekipą Ulster są w trudnej sytuacji. O awansie mogą zapomnieć zarówno Szkoci, jak i Włosi – ich drużyny zajmują ostatnie miejsca w grupach. Niewiele lepiej wygląda sytuacja klubów z Walii – jedynym zespołem, który zachował minimalne szanse na awans jest Ospreys.

Kolejne mecze w turnieju odbędą się za cztery tygodnie. Czekamy z niecierpliwością. Poniżej aktualne tabele.