MyMenu1

niedziela, 9 września 2012

Rugby Championship - runda 3

Jesteśmy już na półmetku Rugby Championship. W trzeciej kolejce zdecydowanie największym zaskoczeniem była postawa Argentyny. Zespół z Ameryki Południowej, podobnie jak przed tygodniem, zagrał bardzo ambitnie i twardo w defensywie. Argentyńczycy wykorzystali trudne warunki atmosferyczne i byli w stanie prowadzić równorzędną walkę z potężną drużyną Nowej Zelandii. Ich skuteczna obrona,  wybiła z rytmu All Blacksów, którzy szczególnie w pierwszej połowie wydawali się być zaskoczeni agresywną grą przeciwnika. Po 40 minutach, Nowozelandczycy prowadzili zaledwie 6:5, a jedyne przyłożenie należało do Rodrigo Roncero. Po zmianie stron, doświadczeni mistrzowie świata znacznie poprawili swoją grę. Pozwoliło to na zwiększenie prowadzenia, dzięki dwóm szybkim przyłożeniom zdobytym przez skrzydłowych Juliana Savea i Cory’ego Jane'a. Końcowy wynik spotkania to  21:5.

W drugim meczu, Australia zwyciężyła RPA 26:19. Początkowo to ekipa Springboków przeważała na boisku. W 25. minucie rugbiści z RPA mieli dziesięciopunktową przewagę, prowadzili 3:13. Australijczycy nie są jednak drużyną, która łatwo się poddaje, jeszcze przed przerwą zaczęli odrabiać straty. W pięćdziesiątej piątej minucie Wallabies wyszli na trzypunktowe prowadzenie 16:13. W ostatnich minutach meczu Australijczycy przypieczętowali zwycięstwo dzięki przyłożeniu, które zdobył  Ben Alexander. Niestety wygrana została okupiona kilkoma kontuzjami. W turnieju nie zagra już jeden z liderów - Will Genia,  który  uszkodził więzadła kolana. 

Za tydzień Nowa Zelandia podejmuje RPA, a Australia Argentynę.