MyMenu1

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Czy Sale Sharks zmienią nazwę?

Moja wcześniejsza nieoficjalna informacja została potwierdzona. Danny Cipriani podpisał trzyletni kontrakt z Sale Sharks. Do zespołu dołączy także Richie Gray. Są to dobre wiadomości dla fanów Sharksów. Steve Diamond szuka wzmocnień. Po ostatnich porażkach, decyzja o zakontraktowaniu nowych zawodników wydaje się być jeszcze bardziej uzasadniona.
Mimo że dwa tygodnie temu Sale Sharks mieli szansę na awans do pierwszej czwórki, teraz pozostała jedynie nadzieja, że uda się zająć miejsce gwarantujące udział w Heineken Cup.

Metamorfoza klubu przebiega nie tylko w obrębie składu, trenerów i działaczy. Proces jest dużo bardziej złożony. Steve Diamond działa na szeroką skalę. Jego celem jest stworzenie z Sharksów profesjonalnej drużyny rugby, z którą utożsamialiby się kibice całego północno-zachodniego regionu Anglii. Przyciągnięcie nowych fanów na pewno jest dobrym pomysłem. Idąca za tym decyzja o przeniesieniu się z dziesięciotysięcznego stadionu Edgeley Park do nowego, niedawno wybudowanego, dwudziestotysięcznego obiektu w Salford, mimo że wywołuje dyskusje, również wydaje się uzasadniona.

Największe kontrowersje wzbudza jednak pomysł o zmianie nazwy. Co prawda są to informacje nieoficjalne, ale w kręgu osób związanych z zespołem, mówi się, że klub ma zamiar występować pod innym szyldem. Chodzi o całkowite zrezygnowanie z członu Sale lub zastąpienie go innym. Jako propozycje, pojawiają się m.in. Manchester Sharks lub North West Sharks. Kibicom ciężko pogodzić się z tym zabiegiem marketingowym. Klub Sale FC powstał w 1861 roku i jest piątym najstarszym klubem rugby w Anglii. Na jego bazie stworzono profesjonalną drużynę, która później przyjęła nazwę Sale Sharks i zdobyła mistrzostwo Anglii w 2006 roku oraz dwukrotnie zwyciężyła w European Challenge Cup w 2002 i 2005 roku.
150 lat to kawał historii, a jej fragment, jest przynajmniej częściowo, odzwierciedlony w nazwie klubu. Być może już wkrótce kalkulacje marketingowe wygrają z tradycją. Być może nieodłączna do tej pory pieśń kibiców „Saaaaaaaaale”, która przez lata zagrzewała zawodników do gry, zniknie z trybun. Co ją zastąpi i czy coś ją zastąpi? Czas pokaże.